poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Rekonstrukcja” Krzysztof Bielecki Kwiecień 2, 2013

Filed under: recenzje — finkaa @ 6:59 pm
Tags: ,

front Wydawnictwo: Akademickie inkubatory przedsiębiorczości

 

Rok wydania: 2012

 

Ilość stron: 210

 

Krzysztof Bielecki to autor niezwykle oryginalny. Chyba nie zawaham się stwierdzić, że najbardziej oryginalny jakiego znam. Po raz drugi, po „Defekcie pamięci” (recenzja TUTAJ), miałam okazję się przekonać, że w starciu z tym autorem, mój tok myślenia nie ma szans. 🙂

 

Zacznijmy jednak od początku. „Rekonstrukcja” to zbiór siedmiu opowiadań, które można czytać w dowolnej kolejności, które wydają się być ze sobą niepołączone, aczkolwiek im dalej w las, tym jaśniejszy krąg cała powieść zatacza. Oczywiście, w przypadku tego autora słowo „jasny” jest użyte bardzo na  wyrost, gdyż do końca nie jesteśmy pewni czy to, co uważamy za prawdziwy przebieg wydarzeń nie jest tylko wytworem naszej wyobraźni.

 

W jednym opowiadaniu John Johnson znika w pociągu. Jest to teoretycznie niemożliwe, no bo jak można się zapaść pod ziemię w pędzącej stalowej masie? A jednak… W zupełnie innej części książki bawi się polska młodzież. Nie jest to jednak sielankowy obraz grzecznych zabaw, a coś zgoła innego. W kolejnej powiastce dwoje odludków bytuje na wysypisku i marzy o czymś co jest po za ich zasięgiem. A co ma wspólnego ochroniarz  pracujący w galerii z nieustraszoną Sonorą Webster dosiadającą konia i rzucającą się z wierzowców? I przede wszystkim, co te strzępki informacji mają wspólnego jako całość? Otóż, one wszystkie są częścią niebywałego projektu, który nazywamy rekonstrukcją.

 

Nie czytałam ani jednej recenzji tej książki, ale nie zdziwiłby mnie fakt gdyby jej autor spostrzegał fabułę zupełnie inaczej niż ja. Wszystko w „Rekonstrukcji” jest względne i zależy wyłącznie od Twojej interpretacji. Nie byłam pewna czy obiekty takie jak wysypisko, pociąg, blokowisko itd. są naprawdę tym czym są, czy może to tylko parabole rzeczy, których nie pojmuję. Właśnie ta wątpliwość wpędzała mnie w poważne kompleksy, bo czasem czułam się na tę powieść zwyczajnie zbyt głupia. Wielu spraw nie udało mi się zinterpretować w jakikolwiek sposób. Po prostu przyjęłam je jako kompletny galimatias.

 

Na okładce napisane jest, że „Rekonstrukcja” to pierwsza powieść projekcyjna. Oznacza to, że możesz z niej wyczytać co tylko chcesz. To jak spoglądanie w chmury i dowolne interpretowanie ich kształtów. Jedni widzą słonia, drudzy myszkę. Dlatego nie potrafię jednoznacznie ocenić tejże książki. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy jest ona dobra, czy słaba. Mam pełną świadomość, że każdy może, a nawet powinien wyrobić sobie o niej indywidualne zdanie, bo nie da się stwierdzić jasno o czym ta lektura w ogóle jest.

 

Myślę, że każdy fan literatury powinien się zmierzyć ze stylem pisarskim Krzysztofa Bieleckiego. Bez wątpienia jest to ewenement, który każdy powinien wypróbować na własnej skórze, nie kierując się cudzą  opinią. Dlatego zachęcam odważnych do stawienia czoła nie tylko „Rekonkstrukcji”, ale również innym powieściom autora.

 

Książkę otrzymałam do recenzji od Autora. Dziękuję!