poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling Wrzesień 6, 2012

Filed under: recenzje — finkaa @ 7:28 pm
Tags: ,

Wydawnictwo: Media Rodzina

Rok wydania: 2000

Ilość stron: 327
 
Naprawdę nie wiem co napisać o tej książce i o tej autorce żeby być oryginalną. J. K. Rowling – kobieta, która zarobiła miliony pisząc o chłopcu-czarodzieju. Najprościej i najprawdziwiej. Autorka zaczęła tworzyć losy Harry’ego na serwetkach w restauracji. Chwała jej za to, że starczyło zapału na całe 7 tomów. Moim zdaniem, jedynym minusem Brytyjki jest to, że nie napisała ósmej części. I dziewiątej… 🙂
 
Cykl o Harrym Potterze to absolutna klasyka literatury dla najmłodszych nawet dzieci. Świadomie piszę, że dla „najmłodszych”, bo jak się okazuje zachwycił nie tylko mnie gdy miałam 12 lat, ale teraz rozkochał w sobie szkraba, który ma lat 5 i słucha mojego czytania z otwartymi ustami domagając się jeszcze i jeszcze.
 
Kiedy poznajemy Harry’ego, ten ma lat 11. Nieświadomy swojej potęgi mieszka w komórce pod schodami u znienawidzonego wujostwa. Jak się szybko dowiadujemy, Harry’ego rodzice zginęli z ręki najmocniejszego czarnoksiężnika – Voldemorta, a siostra matki westchnęła wtedy z ulgą, gdyż nigdy nie zaakceptowała jej odmienności. Całe szczęście próżnej rodziny Durslejów pokrzyżował Harry, który trafił pod ich skrzydła. Wszystko jednak ma swój koniec. W jedenaste urodziny Harry dowiaduje się prawdy. Przychodzi list powołujący go do Hogwartu – szkoły magii i czarodziejstwa. Tak zaczyna się wielka przygoda z czarami, eliksirami, quidditchem (czarodziejskim odpowiednikiem footballu), oraz wielką przyjaźnią i życiową mądrością. Niestety, Voldemort szykuje się do ataku.
 
No właście, życiowa mądrość to świetne wyrażenie podsumowujące cykl o wybitnym czarodzieju. Uważam, że Rowling odwaliła kawał niezwykle pożytecznej roboty tworząc niesamowitą książkę o najważniejszych ludzkich wartościach, o których niekiedy dzisiejsi rodzice zapominają rozmawiać ze swoimi pociechami. Oprócz tego, że Harry nigdy nie kłamie, pomaga słabszym, szanuje starszych, jest także synonimem urwisa, który jednak nigdy nie przekracza bariery dobrego smaku i wychowania. Książka pokazuje chłopca borykającego się z rodzinnymi problemami, który mimo to zawsze patrzy optymistycznie w przyszłość. Dzięki niemu kiedyś ja, a teraz młodsze pokolenie może podnieść wysoko głowę i stwierdzić, że skoro jemu się udało to i ja odniosę sukces. Może to wszystko brzmi zbyt patetycznie, ale naprawdę uważam, że każdy bez względu na wiek powinien tej lekturze dać szansę.
 
Na pochwałę zasługuje kreacja bohaterów, oraz styl autorki. Czytając książkę ma się wrażenie, że wszystko jest idealnie wyważone. Nie ma dłużyzn, nie ma nudy. Opisy przyrody, czy zawiłych szkolnych korytarzy zapierają dech w piersiach, a każdy bohater tworzy odrębną, barwną postać, którą można kochać lub nienawidzić. Gdybym mogła coś zmienić w tej lekturze, po prostu dołożyłabym kilka tysięcy stron, żeby nigdy nie się kończyła. 🙂
 
Cóż jeszcze mogę dodać? Myślę, że jest to najbardziej pozytywna recenzja jaką napisałam w życiu. I bardzo dobrze, bo Harry Potter to znakomita postać, którą każdy powinien poznać. Nie bójcie się sięgnąć po książki Rowling bez względu na wiek. Prawdy w niej zawarte, oraz ciepło bijące z kartek porwą was do krainy, o której nigdy nie pomyślelibyście, że istnieje. A jednak… 🙂

Reklamy
 

9 Responses to “„Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling”

  1. tajus Says:

    Kochany Harry :). O ile dobrze pamiętam, pierwsze trzy części przeczytałam mojemu młodszemu bratu, kiedy miał 7-8 lat; słuchać to lubił, ale czytać już nie – do dziś nie tyka książek -,-… Myślę, że do tej serii wrócę jeszcze nie raz, choć tomy 1-5 czytałam już kilkakrotnie ;). A i zaległości w ekranizacjach muszę nadrobić :). Pozdrawiam serdecznie!

  2. Poznanianka Says:

    Z „Harrym Potterem” to jest u mnie tak jak u większości ludzi z np. „Panem Tadeuszem”. Przeczytałam, gdyż była to lektura szkolna. Wiem, wiem… to dziwne, ale cóż ja poradzę, że Mały Czarodziej mnie nie porywa? Ale być może, jeśli doczekam się potomstwa, zrobię mały eksperyment i podrzucę dziecięciu. Może zakocha się w czytaniu? 🙂

  3. miqaisonfire Says:

    Przyznam szczerze, że Cię podziwiam. Ja naprawdę nie umiałabym napisać recenzji tej książki, mimo że czytałam ją z 5 razy i tyle samo razy widziałam ekranizację.

  4. cyrysia Says:

    Nie jestem zwolenniczką Harrego, więc tym razem spasuje, ale mogę polecić tę książkę mojemu bratankowi, który szaleje na punkcie Potterza.

  5. anna3101 Says:

    Ja kochałam tą serię nad życie, pamiętam, jak czekałam na 5 i 6 książki i czytałam po nocach… Ale 6 i 7 mocno mnie rozczarowały 😦 Do tej pory jest mi przykro, że tak świetna seria miała tak nijaki i standardowy happy-end… 😦

  6. finkaa Says:

    @ Tajus, mam tak samo z tymi zaległościami w ekranizacjach. Teraz je nadrabiam. Po każdej książce zamierzam obejrzeć film. „Harry Potter i Kamień filozoficzny” mam już za sobą. W sumie uważam, że ekranizacja warta książki, co nie zdarza się często. Pozdrawiam! 🙂

    @ Poznanianko, dajesz wiarę, że jesteś jedyną osobą, którą znam i która gardzi Potterem? Już czekam na wyniki tego eksperymentu. 🙂

    @ Miqa, dlaczego?

    @ Cyrysiu, jeśli szaleje to pewnie już ją zna. Ale warto mu przypomnie, żeby ją sobie odświeżył. 🙂

    @ Anna, wypowiem się na ten temat jak dobrnę do tych części. Pamiętam, że kiedy połykałam je jako nowości nie miałam żadnych zastrzeżeń. Tak jak napisałam w poście, żałowałam tylko, że nie ma więcej. 🙂

  7. Czytelniczka Says:

    Zgadzam się z Tobą – autorka mogłaby dopisać jeszcze ósmy albo i dziewiąty tom:) Ja do Harrego lubię powracać, zawsze i niezmiennie.

  8. palanee Says:

    Jak ja z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy. To był fenomen, gdyż niemal każdy chciał poznać jego przygody – kiedy dopiero zaczynała się na niego moda, nie był jeszcze lekturą szkolną, a mimo to każdy chciał poznać kolejne tomy. Też żałuję, że nie ma więcej (podobnie zresztą mam z „Władcą Pierścieni”), ale kiedyś każda przygoda musi się kończyć…

  9. finkaa Says:

    @ Palanee, a ja nawet nie przebrnęłam przez „Władcę Pierścieni”. Poległam na drugim tomie niestety. A propos Harry’ego to naprawdę jest lekturą szkolną? W której klasie? I który tom?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s