poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Confessions of a shopaholic” Sophie Kinsella Kwiecień 18, 2012

Filed under: recenzje — finkaa @ 7:06 pm
Tags: , ,

 Wydawnictwo: Black swan

Rok wydania:  2009

Ilość stron: 320

Sophie Kinsella, a właściwie Madeleine Wickham to brytyjska pisarka, która od początku swojej literackiej kariery postawiła właściwie na jeden motyw. Prawie każda z jest książek ma w tytule słowo „shopaholic”, czyli „zakupoholiczka”. Oprócz „Confessions of a shopaholic” jest jeszcze między innymi „Shopaholic abroad”, „Shopaholic ties the knot” czy „Shopaholic and sister”? Nie mam pojęcia jak autorka wychodzi na tym tematycznym zamknięciu się, ale muszę przyznać, że jej debiutancka powieść „Confessions of a shopaholic”, czyli „Wyznania zakupoholiczki” to po prostu arcydzieło gatunku.

 

Becky Bloomwood to uzależniona od zakupów młoda dama na dorobku. Mieszka w szykownej dzielnicy Londynu, pracuje jako dziennikarz finansowy w jednej z gazet. Podrywa chłopaków, ogląda  seriale, nie rozumie własnej pracy, ale ponad wszystko kocha zakupy. Becky nie pojmuje, że wysyłane do niej pisma z banku oraz różnych sieci handlowej to naprawdę ważne sprawy. Kobiety nie odstrasza od zakupów nawet fakt, że niektóre z jej kart zostają zablokowane. Zakupy są jej odpowiedzią na wszystkie zmartwienia. W pewnym momencie Becky wpada w prawdziwe bagno. Próbuje wszystkiego. Wprowadza w życie jeden plan po drugim. Niestety, nic nie skutkuje, długi rosną, a ukojenia może szukać tylko w sklepach…

 

Fantastycznie napisana, lekka, łatwa i przyjemna. Tak można w kilku słowach podsumować książkę Kinselli.  Bajecznie łatwy język, wartkie dialogi i ogromna dawka humoru to cechy charakterystyczne powieści. Mimo, że kiedyś gatunek zwany chick lit, utożsamiałam prawie wyłącznie z  amerykańskimi blondynkami i Nowym Jorkiem, teraz widzę, że Plum Sykes ma londyńską konkurencję w postaci genialnej Sophii Kinselli. „Confessions of a shopaholic” to książka, która rozbawi, a nawet wzruszy każdego. Mimo, że wielu czytelników zarzuca Becky zbytnią zidiociałość, dla mnie bohaterka była uosobieniem zagubionej dziewczyny, która jednak ma głowę na karku. Z resztą tę teorię potwierdza zakończenie. Tak, tak, to książka z morałem. 🙂

 

„Confessions  of a shopaholic” to książka dla każdej z nas. Bardzo odpręża, polepsza humor i daje do myślenia. Jak łatwo wpędzić się w uzależnienie? I jak różne może ono przybierać postacie? Kolejny raz przekonujemy się, że przyjaciół poznajemy w biedzie, i że nie wszystko złoto co się świeci. Książkę polecam również ludziom, którzy znają język, ale boją się sięgnąć po literaturę w oryginale. Zapewniam, że akurat tę książkę na pewno uda Wam się „załapać”, a do tego liźniecie fantastycznego brytyjskiego slangu, którego nie sposób doświadczyć czytając poważniejsze pozycje.

Reklamy
 

15 Responses to “„Confessions of a shopaholic” Sophie Kinsella”

  1. Patrycja Says:

    Mi daleko do zakupoholiczki ale mojej przyjaciółce mogłabym z powodzeniem polecić! 😉

  2. kasandra_85 Says:

    Jeszcze nie czytałam, ale chętnie to zmienię:)
    Pozdrawiam!!

  3. cyrysia Says:

    Bardzo słabo znam język angielski, więc tym razem niestety spasuje.

  4. Karolka Says:

    #Cyrysia – ta książka jest w języku polskim też:) „Wyznania zakupocholiczki” 🙂 Ja z chęcią przeczytam. Z ciekawości:)

  5. Soulmate Says:

    Książki które wymieniłaś to po prostu dalsze losy tej samej bohaterki. A co do tej z tytułu, to bardzo chętnie kiedyś przeczytam. Widziałam film i czytałam kilka innych jej książek (które nie mają w tytule zakupów) i były całkiem dobre 🙂

  6. Ew Says:

    Czytałam tę książkę i uważam ją jedną z lepszych. Bardzo mi się podobała. Zresztą, film też był niezły. 😀 Książka zdecydowanie trafia do wszystkich kobiet. 😉
    Ciepło,
    Ew

  7. finkaa Says:

    @ Soulmate, domyśliłam się. Chodziło mi o to, że losy Becky stanowią przeważającą część całego dorobku Kinselli. Też chętnie obejrzę film.

    @ Ew, zgadzam się. Nawet do tych, które nie przepadają za zakupami. Tak jak ja. 🙂

  8. safiree Says:

    Czytałam tę książkę jakoś na początku liceum i wtedy mi się bardzo spodobała… Ale potem już jak byłam na studiach to obejrzałam film i byłam przerażona jego głupotą… Teraz pytanie, czy to film był po prostu taki głupi, czy ja wtedy bezkrytycznie czytałam wszystko co popadnie?

  9. miqaisonfire Says:

    Musiałabym przeczytać 😀 Ostatnio mam obsesję na punkcie lakierów do paznokci. W ten weekend kupiłam na allegro dwa zestawy (5 i 3 lakiery) za łączną sumę 35 zł z przesyłką. Zbankrutuję kiedyś.

  10. Gosiarella Says:

    Hymmm… Oglądałam film, więc kolejnośc zawaliłam, ale pewnie i tak przeczytam książkę.

  11. archer81 Says:

    czytałam tę książkę wiele lat temu i ubawiłam się przednie 🙂 film też zabawny, polecam 🙂 zazdroszczę umiejętności czytania po angielsku 🙂

  12. finkaa Says:

    @ Safiree, obejrzałam film przedwczoraj i gdyby nie to, że wcześniej przeczytałam książkę uznałabym go za całkiem niezły. Jednak w porównaniu z papierową wersją wypada baaardzo słabo. Nie wiem dlaczego przeniesiono akcję do Nowego Jorku i dlaczego tak bardzo zmieniono fabułę…

    @ Miqa, ratuj się póki jeszcze możesz. Radzę przeczytać „Wyznania zakupoholiczki” jako środek odstraszający. 🙂

    @ Gosiarella, jeśli masz już film za sobą to oczekuj czegoś zupełnie innego i 1000 razy lepszego.

    @ Archer, jestem pewna, że „Confessions” mogłabyś łyknąć w oryginale na jednym wydechu. 🙂

  13. Iczka Says:

    Książka jest świetna, ale chyba nie wyleczy żadnej zakupoholiczki. Przynajmniej na mnie nie podziałała *:)

    • finkaa Says:

      @ Iczka, na całe szczęście nie mam z tym problemu, więc nie wiem, ale szczęśliwe zakończenie mnie urzekło. Myślę, że zakupoholiczka, która pozna prawdziwą miłość może szybko zapomnieć o swoim nałogu. Chyba… 🙂

  14. anna3101 Says:

    Kocham całą serię książek o zakupoholiczce 🙂 Sama też kiedyś byłam, ale bojkot chińskich towarów mnie skutecznie wyleczył od większości nieplanowanych zakupów 🙂 Sophie Kinsella w ogóle świetnie pisze, bardzo lubię też jej książkę „Twenties Girl”….


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s