poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Pan Ibrahim i kwiaty Koranu” Eric-Emmanuel Schmitt Czerwiec 2, 2011

Filed under: recenzje — finkaa @ 7:04 pm
Tags:

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2010

Ilość stron: 64

Postać Erica-Emmanuela Schmitta przedstawiałam dość niedawno. Filozof, dramaturg i pisarz od urodzenia związany z Francją, znany z tworzenia krótkich, wzruszających opowiastek, niekiedy porównywanych nawet z „Małym Księciem”.

Po chorym na białaczkę Oskarze,  któremu pani Róża dodawała skrzydeł (recenzja książki „Oskar i Pani Róża”), przyszło mi spotkać się z Momo – Żydem, który mając 11 lat prowadzi dom i chodzi na „dziwki”. Co więcej, otwarcie o tym mówi i sam używa tego jakże wdzięcznego słowa.  Rodzice Momo, a właściwie Mojżesza, rozeszli się gdy ten był malutki. Mama zabrała starszego brata i odeszła. Momo został z nic nie wartym ojcem, który w krótce również postanawia zostawić syna. Na szczęście Mojżesz nie zostaje zupełnie sam. Oprócz koleżanek lekkich obyczajów pozostaje mu również pan Ibrahim – sklepikarz przez wszystkich nazywany Arabem. Momo od miesięcy kradnie Ibrahimowi konserwy, a kiedy do sklepiku zagląda prawdziwa Brigitte Bardot, okazuje się, że Ibraham o kradzieżach wie, co więcej, nawet je popiera. Co kieruje starym sklepikarzem? Otóż, to co w życiu najważniejsze. Chęć niesienia dobra, uśmiechu i spełnienia nie tylko swoich marzeń, ale i marzeń innych ludzi.

„Pan Ibrahim i kwiaty Koranu” to opowieść o szczęściu, nadziei, uśmiechu i podążaniu prostą ścieżką do raju. Ibrahim to prosty człowiek o wielkim sercu, który w obliczu smutku bliskiego gotowy jest na heroiczne czyny, gdyż „tak jest w jego Koranie”.

To było moje drugie spotkanie ze Schmittem i wiem już, że nadzieja podszyta smutkiem to jego specjalność. Podobnie jak w „Oskarze i Pani Róży”, w tej opowiastce również spotykamy się ze śmiercią. Jest to jednak śmierć łagodna, śmierć, która nie jest niczym strasznym czy niezwykłym. Jest to śmierć uśmiechnięta i  życzliwa, która zabiera z tego świata człowieka spełnionego i pogodzonego z losem.

Książka francuskiego autora, mimo, że traktująca o poważnych rzeczach, napisana jest z poczuciem humoru i lekkością. Przystępny język, duże litery i niewielka ilość stron czyni z niej świetny przerywnik pomiędzy dobrym romansem, a wciągającym thrillerem. Polecam ją wszystkim tym, którzy czasem lubią odłożyć książkę i mieć głowę pełną przemyśleń. Na pewno wielu z nas odnajdzie w niej odpowiedzi na nurtujące pytania.

Reklamy
 

6 Responses to “„Pan Ibrahim i kwiaty Koranu” Eric-Emmanuel Schmitt”

  1. Bujaczek Says:

    Czytałam jego Historie miłosne, a teraz mam Trucicielkę. Uwielbiam Schmitta 😉

  2. Agna Says:

    Troszkę Schmitta czytałam, ale „Pan ibrahim i kwiaty Koranu” jest moją ulubioną opowieścią. Ostatnio jestem podejrzliwa wobec autora, odnoszę czasem wrażeniem szantażu emocjonalnego. Jednak od czasu do czasu lubię go poczytać, szczególnie gdy szukam odrobiny wyciszenia.

  3. finkaa Says:

    @Bujaczek i Agna – powiem Wam, Dziewczyny, że w sumie nie wiem co mam o Schmicie myśleć. Na pewno jest oryginalny, a jego powiastki mają za cel uwrażliwianie człowieka, ale czy zaliczyłabym go do grona moich ulubieńców? Na pewno jeszcze nie teraz.

  4. miqaisonfire Says:

    Wiedziałam, że skądś nazwisko tego autora znam!
    Oskar i Pani Róża… przecież oczywiste 😉

    Muszę wreszcie zmierzyć się z jego twórczością 🙂 Bo na pewno jest warta zapoznania.

  5. patrycja Says:

    Wiesz Finko, mam ochotę na tę książkę. Nie słyszałam o niej, a twoja recenzja bardzo mnie zachęciła:-) Dziękuję 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s