poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Oskar i Pani Róża” Eric-Emmanuel Schmitt Maj 13, 2011

Filed under: recenzje — finkaa @ 8:21 am
Tags:

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2010

Ilość stron: 80

Eric-Emmanuel Schmitt to autor powszechnie znany i szanowany. Urodził się we Francji, w 1960 roku. Niezwykle utalentowany i bardzo dobrze wykształcony zaczynał karierę jako nauczyciel akademicki. Szybko go to jednak znudziło i postanowił zostać pisarzem. Jego głównym zainteresowaniem okazał się teart. Tworzył sztuki, które do dziś są wystawiane na deskach teatrów na całym świecie.  Teatr to jednak nie wszystko. W 2002 roku Schmitt stworzył jedną ze swoich książek, chyba najbardziej znaną – „Oskar i Pani Róża”.

Wiem, że książka ta jest powszechnie uznawana za niezwykłe dzieło, porównywana do „Małego Księcia” i czytana namiętnie od deski do deski. Nie mniej jednak nie lubię się wzruszać, nie lubię kiedy książka zamiast radości przynosi mi smutek, a tutaj niestety nie mogło być inaczej. Dlatego potraktujcie tą recenzję z przymrużeniem oka i może nie kierujcie się nią podejmując decyzję czy przeczytać historię Oskara czy też nie.

Oskar to chłopiec chorujący na białaczkę. Mieszka w szpitalu, a rodzice i lekarze panicznie boją się jego choroby i tego, że nie można jej uleczyć. Wszystko wokół Oskara gaśnie. Wszystko oprócza Pani Róży, a właściwie Cioci Róży – wolontariuszki, która związała się niesamowitą więzią właśnie z tym pacjentem. Kiedy diagnoza jest już beznadziejna, a Oskarowi pozostaje dosłownie kilka dni życia, Ciocia Róża wymyśla zabawę, w której to Oskar ma udawać, że w ciągu 24 godzin przeżywa 10 lat. I tak, wraz z Oskarem, w ekspresowym tempie doświadczamy jego dzieciństwa, męczarni związanej z dorastaniem, pierwszego pocałunku, małżeństwa z pacjentką jego szpitala  i innych życiowych trudów. Oskar umiera w wieku około 100 lat (czyli w rzeczywistości po 10 dniach od rozpooczęcia zabawy), ale dzięki interwencji Cioci Róży, jego rodzice i on sam są z tym faktem pogodzeni. Nie ma rozpaczy i histerii. Jest tylko spokój i akceptacja woli Bożej.

Musicie wiedzieć, że Bóg jest niezwykle ważną postacią w tej opowiastce, gdyż Ciocia Róża zachęciła Oskara, by w tych ostatnich dniach usilnie Boga szukał  poprzez pistanie listów, których adresatem jest sam Wszechmogący.

Chwilami nawet zabawka, powiastka niesie ze sobą wielkie przesłanie. Przesłanie o nadziei, miłości i wierze. Oskar – chłopiec, który ma nie więcej niż  10, może 12 lat i absolutnie nie powiniem żegnać się z tym światem – robi to z takim spokojem, że czytelnik niejako musi zetkąć się z pytaniami o sens życia, o sens kłótni, zabiegania o dobra materialne i o wartość pieniądza. Czy to wszytko ma znaczenie o obliczu końca, który czeka każdego?

Postać Pani Róży dodaje książce filozoficznego znaczenia. Staruszka, która snuje powieści o wielkich zapaśniczkach, podając się za jedną z nich, tworzy baśń o tym, że w obliczu śmierci wszyscy jesteśmy równi, wszyscy możemy mieć tą samą siłę i  nadzieję. To dzięki Cioci Róży, Oskar odchodzi w ramiona Pana Boga z podniesioną głową.

Oczywiście, nie muszę dodacać, że jeśli chodzi o prostotę i zwięzłość języka, Schmitt to mistrz. Książka jest chudziutka, dosłownie na godzinę czytania i naście godzin spojrzenia utkwionego w jeden punkt i głowy pełnej najróżniejszych przemyśleń.

Jeśli jednak zapytacie mnie o zdanie na temat „Oskara i Pani Róży” to powiem, że nie chciałabym nigdy więcej natknąć się na podobną tematykę. Moja natura każe mi bezustannie kłócić się z rzeczywistością i nie potrafię zaakceptować losu Oskara. Bezustannie napełnia mnie on smutkiem i  poczuciem bezsilności wobec tego co nieznane.

Reklamy
 

5 Responses to “„Oskar i Pani Róża” Eric-Emmanuel Schmitt”

  1. miqaisonfire Says:

    Już parę razy starałam się przeczytać tę pozycję, ale, że miałam w wersji e-booka, to jakoś nie mogłam się do tego zabrać.
    Ale przyznam, że jest to jedna z tych pozycji książkowych, które powinno się przeczytać 🙂

  2. Bujaczek Says:

    Shmitt chyba z tego słynie, że pisze coś co trafia do nas całkowicie. Przyznam, że nie czytałam tej książki, ale mam zamiar to nadrobić 😉

  3. miqaisonfire Says:

    http://miqaisonfire.wordpress.com/wakacyjna-wymiana/
    Zachęcam do wzięcia udziału w wakacyjnej wymianie książkowej 😀

  4. finkaa Says:

    @Miqaisonfire – e-book w tym wypadku nie jest taki zły. To nawet nie sto stron jest.
    @Bujaczku, powinnaś, tylko uwaga na wzruszenia 🙂

  5. Maks Says:

    Nawet ja, czytelnik zupełnie nieobeznany z takim gatunkiem powieści (nie licząc „Małego Księcia”) słyszałem o tej pozycji, jednakże dopiero teraz dowiedziałem się o czym dokładnie jest tak książka. Powiem szczerze, mam niesamowitą ochotę poznać losy Oskara, gdyż każdy z nas, częściej lub rzadziej potrzebuje kilku godzin prawdziwej refleksji, do czego ta powieść wydaje się być idealna.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s