poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Księżniczki z Park Avenue” Plum Sykes Kwiecień 12, 2011

Filed under: recenzje — finkaa @ 10:59 am
Tags: ,

Wydawnictwo: Albatros

Rok wydania: 2007

Ilość stron: 304

Od samego początku w Plum Sykes doszukiwałam się podobieństw do Candace Bushnell, przezabawnej i przeinteligentnej twórczyni „Seksu w wielkim mieście”. Oczywiście, nie pomyliłam się. Sykes jest równie błyskotliwa, równie uzależniona od mody i równie utalentowana co Bushnell. Książki Sykes również podszyte są autentycznymi przeżyciami autorki, a jej język jest równie lekki, zabawny i urzekający.  Co ciekawe i charakterystyczne, Plum Sykes podobnie jak jej bohaterka z „Księżniczek” urodziła się w Wielkiej Brytanii. Do Nowego Jorku Sykes przybyła dopiero w 1997 roku i, mam wrażenie, że zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia miłością prawdziwą i głęboką. Brytyjka pisywała o modzie i życiu w wielkim mieście do „Vogue”, zupełnie jak Moi, główna bohaterka „Księżniczek z Park Avenue”.

„Księżniczki z Park Avenue” to fantastyczny przewodnik po salonach mody i rozrywki Nowego Jorku. Główna bohaterka to córka Amerykanki i Brytyjczyka, której dzieciństwo w zachmurzonej Anglii tak skrzywiło psychikę, że tuż po wyzwoleniu się spod skrzydeł rodziców wyruszyła na podbój nowojorskich elit. Udało jej się to doskonale – Moi obraca się w doborowym towarzystwie najbogatrzych, nowojorskich młodych dam, pisuje do jednego z najpoczytniejszych pism, dostaje ubrania od najlepszych projektantów i regularnie wybiera się do „Brazylii” z najprzystojniejszymi mężczyznami. (prawdziwe znaczenie tej przenośni odkryjecie po przeczytaniu kilku pierwszych stron, choć myślę, że już teraz łatwo się domyślić 🙂 ). Oczywiście, jak każda księżniczka, Moi szuka prawdziwej miłości. Oczywiście, jak każda księżniczka, dziko sprzeciwia się woli matki, która widziałaby córkę jako żonę brytyjskiego earla.  Jednak czy uda jej się uciec przed prawdziwym przeznaczeniem? Zdecydowanie nie. Los płata Moi figle i bawi się z nią w chowanego. Prawdziwe szczęście jest na wyciągnięcie ręki, tylko w którą stronę ów rękę wyciągnąć? Jest tyle możliwości, że Moi regularnie zapada w depresje, manie,  a nawet stara się popełnić samobójstwo.

Na pierwszy rzut oka książka wydaje się być przewidywalna, prosta i niewyszukana. Zapewniam Was jednak, że to tylko pozory. Owszem, nie znajdziemy w niej mrożącego krew w żyłam suspensu, ani nawet wartkiej akcji, ale nie o to  chodzi. Księżniczki mają nas doprowadzić do łez śmiechu, do współczucia, do zachwytu, do zazdrości, a przede wszystkim do radości z obcowania z nimi.

Lekki język, niesamowite poczucie humoru, anegdoty, zbiegi okoliczności – to wszystko cechy charakterystyczne „Księżniczek z Park Avenue”. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie i niewiarygodnie szybko. 300 stron umknęło spod moich palcy, zanim zdałam sobie sprawę, że przekroczyłam połowę. Jedyne o co można mieć żal do autorki to dlaczego tak krótko?

Książkę polecam wszystkim dziewczynom, które chcą odpocząć od ciężkiej literatury, która zmusza do myślecia, typowania mordercy, odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”, głębokich filozoficznych wynurzeń i zastanowienia nad samą sobą. „Księżniczki z Park Avenue” odłożycie z uśmiechem na twarzach, z beztroską i lekkością ducha, gotowe na nowe wyzwania literackie.

Reklamy
 

8 Responses to “„Księżniczki z Park Avenue” Plum Sykes”

  1. patrycja Says:

    Finko, to już kolejna ksiażka, która mnie zacheciała po Twojej recenzji 🙂 Jak mi wpadnie w ręce to z chęcią przeczytam dla relaksu 🙂

  2. Agna Says:

    Świetna recenzja. Po takiej dawce fantastyki potrzebuję czegoś babskiego, niewymagającego, ale zarazem wartego tych paru godzin.

  3. Bellatriks Says:

    Choćby dla tego uśmiechu, myślę, że kiedyś przeczytam 🙂 Zwłaszcza przydałoby mi się po obecnej lekturze -dość przygnębiającej :/

  4. Izus Says:

    Bierzesz udział w moim candy, także zapraszam również abyś zadała pytanie autorce:)
    Pozdrawiam

  5. Wydaje się ciekawa coś jak Diabeł ubiera się u Prady lub Świat marzeń zakupoholiczki.

    • finkaa Says:

      No właśnie. Bardzo chciałam mieć obie te książki i nawet zamówiłam je sobie u jednej z użytkowniczek nakapie, niestety na obietnicach się skończyło i transakcja nie doszła do skutku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s