poduszkowietz

"Niczego nie daje zapadanie się w marzenia i zapominanie o życiu." – Czyżby?…

„Co widział pies i inne przygody” Malcolm Gladwell Kwiecień 3, 2011

Filed under: recenzje — finkaa @ 12:43 pm
Tags: , ,

Wydawnicwo: ZNAK litera nova

Rok wydania: 2011

Ilość stron: 395

Jak dowiadujemy się z okładki, Malcolm Gladwell to „geniusz opowieści”, „wszechwiedzące i wielorękie bóstwo anegdot”, „gwiazda amerykańskiego dziennikarstwa”, „publicysta New Yorkera„, „autor czterech książek, które stały się światowymi bestsellerami”, a Time „zaliczył go do grona 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie”. I jeszcze jedno, Malcolm Gladwell to „ulubiony pisarz światowych liderów”. Moim skromnym zdaniem natomiast, Gladwell to przeinteligentny facet, który do swojego dziennikarskiego fachu podchodzi nader profesjonalnie, niezwykle szczegółowo zagłębiając się w każdy temat.

„Co widział pies i inne przygody” to zbiór artykułów powstałych w okolicach 2000 roku, traktujących absolutnie o wszystkim; od keczupu, poprzez mammografię, aż do seryjnych morderców i maszynek do siekania warzyw. Książka jest podzielona na trzy części; pierwsza opowiada o ludziach z pasją. Tu znajdziemy artykuł o facecie nazwiskiem Ron Popeil, który jest mistrzem sprzedaży i autorem niezliczonych patentów na sprzęt kuchenny. Zna go chyba każdy kto choć trochę czasu poświęcił oglądaniu telezakupów. W tej części także znajdziemy artykuły o kobietach, które były autorkami pierwszych, amerykańskich reklam farb do włosów, o niezwykle religijnym wynalazcy tablitki antykoncepcyjnej czy o zaklinaczu psów. Druga część jest poświęcona ludziom, którzy płynęli, bądz niekiedy wciąż płyną pod prąd, snując mniej lub bardziej niepopularne teorie. Na przykład, czy wiecie, że władze Denver doszły do wniosku, iż bardziej opłacalnym jest dawać bezdomnym wyposażone mieszkania, niż finansować ich pobyty w szpitalach i na dołkach? Albo czy macie choć cień podejrzeń kto odpowiedzialny jest za eksplozję Challengera? Lub co łączy skrajnie różne tematy operacji Pustynna Burza i aparatu mammograficznego? Trzecia część książki traktuje o przypadłościach naszych charakterów i inteligencji. Czy pierwsze wrażenie może mieć taką samą wartość dla pracowadwcy jak godzinna rozmowa kwalifikacyjna i dlaczego niektórzy detektywi są porównywani do wróżek? Odpowiedzi na te oraz tysiące innych pytań znajdziecie czytając „Co widział pies i inne przygody”.

Książka porusza tak różnorodną tematykę, że nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy rzeczywiście jest interesująca. Przez wiele artykułów (np. ten o keczupie, farbie do włosów, seryjnych mordercach, tabletce antykoncepcyjnej, krajalnicach do warzyw, bezdomnych, psach ) brnęłam z zapartym tchem i entuzjaznem. Przez niektóre (np. ten o Enronie, mammografie, czy obliczeniach związanych z Wall Street) nie mogłam się przedrzeć. Traktując książkę jako całość muszę pochwalić błyskotliwość i zaangażowanie autora. Gladwell potrafi znaleźć zaskakujące analogie w pozornie niezwiązanych tematach. Co wspólnego ma tenisistka Jana Novotna z  Ephimią Morphew, specjalistką z NASa, czy Johnem F. Kennedy’m Juniorem? Wydawałoby się nic, a jednak ich nazwiska pojawiają się jedno pod drugim w jednym z artykułów. Na pochwałę zasługuje także język. W książce poruszane są niekiedy zupełnie trywialne tematy, które przeplatają się z bolączkami społeczeństwa, katastrofami czy śmiertelnymi chorobami. „Lekki” język książki ze szczyptą dobrego humoru, sprawia jednak, że każdy z artykułów czyta się na swój sposób przyjemnie.

„Co widział pies i inne przygody” to prawie 400 stron napisanych dość zbitą czcionką, co gwarantuje zajęcie nie na jeden, a na dobrych kilka wieczorów pod rząd.  Przekrój przez tematykę sprawia, że każdy, dosłownie i bez wyjątku,  może wybrać z niej coś dla siebie. Pomimo poruszania różnorakich problemów, książka nie wymaga od nas uprzedniej wiedzy na ich temat. Jest ona doskonałą okazją, by odejść na chwilę od ulubionej powieści i doświadczyć prawdziwego amerykańskiego dziennikarstwa. Pozycję tą potraktowałabym także jako doskonały prezent dla kogoś, komu chcemy kupić książkę, ale nie znamy dokładnie jego gustu. Lokując pieniądze w taki przekrój tematyczny na pewno trafimy.

Książkę otrzymałam jako egzemplarz recenzyjny od wydawnictwa ZNAK litera nova.

Reklamy
 

6 Responses to “„Co widział pies i inne przygody” Malcolm Gladwell”

  1. anek7 Says:

    Ja sobie tę książkę zamówiłam na kwiecień i po lekturze Twojej recenzji jestem jej coraz bardziej ciekawa:)

  2. Bujaczek Says:

    Książka wydaje się ciekawa, ale chwilowo nie dla mnie 😉

  3. Maks Says:

    Brzmi świetnie, a skoro porusza tak szerokie spektrum tematyczne to przyciąga jeszcze bardziej 😉 Fanatykiem gazet nie jestem, ale albo ta książka, albo Twoja recenzja w jakiś interesujący sposób sprawiła iż mam ochotę po nią sięgnąć.

  4. New Yorker brzmi profesjonalnie to fakt:) Książka nie dla mnie, ale fajny trampek na okładce:) Mógłbym sobie taki plakat na ścianie powiesić:))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s